Jesteś na: Strona główna >> Forum >> Imprezy >> Niesamowita ilość imprez w Warszawie

Niesamowita ilość imprez w Warszawie

  • 2012-01-26 21:47
  • postów : 18
  • 0 osób poleca
mario
Tak sobie przegladam archiwalny portal salsainfo.pl i znalazłem ciekawostkę.

Swego czasu było w Warszawie 21 imprez w tygodniu.
To były czasy największego rozkwitu salsy w Warszawie

Salsa W Harlemie - Niedziela - Harlem
Melodia - Niedziela - Melodia
Salsa Night W Alternatywa Cafe - Niedziela - Alternatywa Cafe
Alfa Aye! - Poniedziałek - Alfa
Galeria Uff - Poniedziałek - Studio Tańca Salsa Libre
Equilibrium - Poniedziałek - Pub Equilibrium
Copacabana - Wtorek - Klub Organza
Latino Fever - Wtorek - Club 70
La Salsera - Wtorek - Klub Dziennikarza
Kizomba Aye! - Wtorek - Alfa
La Habana En Hospitalo - Środa - Klinika
Timba Cubana Night - Środa - Hula Kula
Latino Night - Czwartek - Enklawa Art Music Club
Sol Y Fiesta - Czwartek - Organza
Tropicana Nights - Czwartek - Amnesia Too
El Palacio De Salsa - Piątek - El Palacio
Salsa En Vierners - Piątek - Organza Shot Bar
Fiesta Latina - Sobota - Tygmont
Bomba Latina - Sobota - Studio Tańca Salsa Libre
Noc z salsą - Sobota - Centralny Basen Artystyczny
Salsa W Bistro - Sobota - Bistro 44
Data: 2012-01-18 01:10:44
mario
Przynajmniej raz byłem aż na 17 imprezach :)
Data: 2012-01-18 01:13:00
boogalu
Był taki okres, gdzie kubańskie towarzystwo w tygodniu chodziło na imprezy wtorkowe do Club 70, czwartkowe do Organzy (DJ Garcia) lub Enklawy (za czasów DJ'a Diablo), piątkowe do Organzy Shot Bar (DJ Garcia), sobotnie do Tygmontu (Garcia y Javier), jeszcze pojawialiśmy się na imprezach w Alfie, ale to za czasów pełnego podstawowego składu Salsa Factory (nie było jeszcze szkoły Montuno Aye), w środy do Segafredo (impreza eSalsy, DJ eMeKa). Leciało się na 5 imprez w tygodniu! Ale to był czas większej muzycznej i tanecznej toleracji i integracji :) Kiedyś ludzie ze wszystkich stylów salsy pojawiali się na tych samych imprezach. Pamiętasz Mariuszu nasze ostatnie wspomnienia :) Fajnie było!
Data: 2012-01-18 08:49:19
Mopkoff
Nasuwa mi sie taka refleksja.
Skoro osób tańczących salsę przybywa a imprez w zwykłych klubach (Enklawa, Harlem, CBA)ubywa to czym to jest spowodowane? Pozwoliłem sobie kiedyś pójść w czwartek do Enklawy pod nieobezność salsy. Do godziny 01:00 bylo moze ze 20 osob w klubie podczas gdy w czasie imprez latino klub niemal pekał w szwach. Ja rozumiem że jesteśmy "inni" ale żeby aż tak? :)
Moze to jest temat na inny watek ale tak mi sie skojarzyło,że z wiekszych warszawskich klubów obecnie tylko Tygmont trzyma fason i pozwala bawić sie w weekend do rytmów latino.I jakos daja radę.. nie narzekają na pustki...
Data: 2012-01-18 17:24:16
Klau
To prawda, nawet 8-9 lat temu kiedy niemal wszystkich salseros w Warszawie znało się po imieniu imprez było naprawdę sporo, po kilka w tygodniu i wszystkie typowo salsowe a nie latino. A dziś ....
Data: 2012-01-18 17:36:01
salsafactory123
Ale super!
Data: 2012-01-18 20:28:08
mario
Tak, Pawle pamiętam :)

Nie wiem co się porobiło ale jak rozmawiam z innymi osobami o salsowych imprezach to wychodzę na romantyka, który tylko wspomina jak to kiedyś było fajnie.

A chyba kiedyś jednak było inaczej, tak jak Klaudia mówi większość osób na imprezach znało się z imienia. Większość osób pojawiała się na róznych imprezach (nie tylko na jednej ulubionej).

Czy uda się powrócić do przeszłości - chyba nie.
Ale można próbować poprawić jakość imprez obecnych.
Data: 2012-01-19 11:14:37
small
zawsze nam wmawiano, ze problemem imprez salsowych jest to, że kluby na nich nie zarabiają. przykład enklawy jest zatem zaskakujacy. chyba, że te 20 osób robi taki obrót w barze, jak salseros w 10-krotnie większej liczbie ;)
Data: 2012-01-19 15:15:12
Klau
A może my się zestarzeliśmy a młodzi ..... to już inne pokolenie i nie takie sfiksowane na punkcie salsy jak my kiedyś ;)))
Data: 2012-01-19 17:30:24
mario
Zestarzeliśmy to na pewno :)

Czy inne pokolenie - a może nie wiedzą jak może wyglądać spontaniczna impreza?
Data: 2012-01-19 18:11:17
Klau
Ja sobie przypomniałam wczoraj :))
Data: 2012-01-21 12:01:19
boogalu
Poziom tańca idzie w górę, wiedza na jego temat idzie w górę... tym samym podejście też się zmienia. Inne priorytety, bardziej określone gusta muzyczne, taneczne, imprezowe. Kiedyś wystarczył kawałek parkietu i fajna muzyka :) A teraz uwiera brak baru, lustra na imprezowej sali, wjazd 15zł i inne. Wydaje mi się, że to jest wpisane w pewną ewolucję środowiska, tylko że nie ma nikogo kto by się tym zaopiekował. Każdy działa na własną rękę. Może przydałaby się jakaś organizacja zrzeszająca szkoły salsy w Polsce? Coś w stylu POLISH SALSA ASSOCIATION (Polskie Stowarzyszenie Salsy)? Co o tym myślicie?
Data: 2012-01-21 12:52:19
mario
Myśle że to sie nie uda.

I to z powodów o których rozmawaialiśmy odnośnie imprez.
Ale może się mylę (chciałbym).
Data: 2012-01-24 18:03:39
Roberto
Do listy dodałbym jeszcze niedzielne imprezy w klubie na Nowogrodzkiej - nazwy już nie pamiętam, ale pamiętam czerwone kanciaste kanapy :) No i grywał tam Tresor ;)
I drugie miejsce "sprzed lat" to klub na Foksal 2...
To były piękne czasy :)
Wtorki w C70, czwartki w Enklawie, soboty w Tygmoncie... to był stały grafik.
No i zawsze w piątki "mieszkałem" w ShotBarze ;)

Nie wiem, czy ktoś z Was to jeszcze pamięta, ale często obsługa musiała nas "wyrzucać" nad ranem, żeby wreszcie zamknąć lokal ;) W Shocie Vincente włączał wtedy np. walca ;)
Data: 2012-01-24 18:56:18
Klau
Czerwone kanapy to Sofa - pierwsza siedziba naszego Latin Chillout ;)
Data: 2012-01-24 21:09:50
mario
Ale w tym czasie z ktorego pochodzi wpis byla "Melodia" - sofa była później czy wcześniej? :)
Data: 2012-01-24 22:03:19
slavsero
Złote czasy !

Czesi mawiaja: "to se newrati" :)
Data: 2012-01-26 20:02:26
Roberto
Na liście brakuje jeszcze jednej "kultowej" imprezy w stolicy. Kultowej zapewne nie tylko dla mnie... to rueda pod kolumną :) Choć trudno to nazwać imprezą... ale to właśnie tam wiele osób poznało ruedę. Właśnie tam można było spotkać wszystkich - bez względu na styl tańca i poziom zaawansowania.
I pamiętam też, że zawsze wtedy była słoneczna pogoda ;)

Sofa... wiedziałem, że nazwa ma coś wspólnego z tymi czerwonymi kanapami ;)
Data: 2012-01-26 21:47:19
REKLAMA
REKLAMA

© Copyright 2011 Danceinfo.plRegulaminWspółpracaReklamaKontakt