Jesteś na: Strona główna >> Forum >> Salsa >> Salsa prywatkowa

Salsa prywatkowa

  • 2012-02-07 11:44
  • postów : 49
  • 0 osób poleca
12
romanozaki
Koleś tańczy fantastycznie. Rewelacyjne footworki świetnie dopasowane do muzyki. Zwróćcie uwagę na małą liczbę figur a mimo tego tańczy tak że iskry lecą. Prawdziwy salsowy fun i freestyle. Nazwałbym to salsą imprezową. To łamie wszelkie dogmaty salsowej poprawności

Im bardziej wspinamy się po szczeblach salsowych poziomów, tym mam wrażenie zatracamy aspekt zabawy. Ja czasem pozwolę sobie na coś niekonwencjonalnego to niedoświadczone partnerki są tym zachwycone i szybko łapią. Te już na którymś tam poziomie wzwyż gubią się i nie wiedzą jak zatańczyć...Może podchodzimy zbyt sztywno do tematu salsy na imprezach?
Data: 2010-11-08 14:11:04
romanozaki
Moj pierwszy nauczyciel salsy na każdych zajęciach powtarzał:

"Salsa is one and salsa is FUN"
Data: 2010-11-08 14:27:58
Agassi
Wszystko się zgadza, ale salsa to nie jest

To jest boogaloo:
Data: 2010-11-08 14:33:55
romanozaki
boogaloo jest w takim razie absolutną rewelacją jak dla mnie: salsa + rock n roll w jednym

ale mają rogale na twarzach, aż sam się śmieje
Data: 2010-11-08 14:45:47
Agassi
Zgadzam się, ciekawe czy ktoś tego uczy w Polsce
Data: 2010-11-08 14:58:04
z_mazur
Znam kogoś, kto to tańczy i jest instruktorem, więc pewnie tego mógłby również uczyć.
Data: 2010-11-08 15:17:02
romanozaki
To jest jakaś myśl. A uchylisz rąbka tajemnicy kto to taki i gdzie?
Data: 2010-11-08 15:45:08
z_mazur
Ten ktoś jest aktywnym użytkownikiem tego forum.

Ponieważ salsa calena czerpie garściami z boogalo, a ten ktoś specjalizuje się w salsie kolumbijskiej, to pewnie stąd jego umiejętności w tym zakresie.

W każdym razie po jednej krótkiej lekcji z nim, gdy widzę ruedę tańczoną do "Micaeli", to aż mnie zęby bolą.
Data: 2010-11-08 17:43:33
Agassi
hahaha, doskonale cię rozumiem z tą micaelą, to samo mam jak widzę zapier...ch salsę do kawałków Buena Visty, Ibrahima Ferrera czy Eliadesa Ochoa.
Data: 2010-11-09 08:31:55
romanozaki
Ale to z braku znajomości sonu. Sonu w Polsce się nie uczy na żadnych zajęciach grupowych, chyba że na prywatnych korepetycjach. W efekcie większość leci z salsą do Buena Visty. Gdyby były zajęcia z sonem, rzeczywistość byłaby inna.

Któraś ze szkół mogłaby zrobić taki festiwal z bogaloo, sonem, bolero.

z_mazur - to już wiem o kogo chodzi..poczekamy aż się uaktywni w tym temacie
Data: 2010-11-09 09:55:44
pachanguero
ooo....boogaloo się komuś spodobało.
Cieszę się romanozaki że pozytywnie to odbierasz. Salsa kolumbijska to własnie fun...ale wykonywany do instrumentów i frazy muzycznej. Jak zauważyłeś nie ma tutaj aż tak bardzo skomlikowanych ruchów....no bo też to takie podstawowe kroki zostały użyte. Co do warsztatów, to we wrześniu był Calena Fest w Rybniku i zajęcia z boogaloo oczywiscie tez były . Nadmiecić należy że latin boogaloo i boogaloo accelerado/salsa to dwa troche inne sposoby tańczenia. Oraz to że boogaloo to właśnie JEST SALSA !!!!
Data: 2010-11-09 10:32:04
pachanguero
acha...na Calena Fest bolero też bylo....2h warsztatów
Data: 2010-11-09 10:32:47
jorgito
Bolero było też na ostatnim Festivalu Cubano w Krakowie. Son bywa regularnie na Festiwalach kubańskich.
Zapraszam też na Mini FC do Bielska 6-9.01.2011, gdzie równiez będzie son.
Data: 2010-11-09 16:25:31
PabloM
bylem lacznie na ok. 10 kubanskich imprezach w ciagu ostatnich lat w ramach mniejszych warsztatow czy festiwali kubanskich... ktos mi powie jak to jest ze son na nich praktycznie nie leci?
i nie mowie tu o timbie "sonopodobnej" tylko son typu wlasnie BV czy z nowszych rzeczy Sierra Maestra. no chyba ze leci juz pod koniec imprezy albo na samym poczatku :P
Data: 2010-11-11 04:07:43
kamaga
Jak poprosisz, to poleci
ja zwykle musze prosić o son, ale DJ-e na szczescie spelniają muzyczne życzenia.
Myślę, że son jest po prostu za trudny rytmicznie dla większości osób tańczacych tylko salsę.
Poza tym nie jest w ogóle uczony w szkołach tańca, zatem skąd ludzie mają czerpać o nim wiedzę. jeden czy dwa kongresy w roku nic nie daje.
Osobiście też ubolewam, nad brakiem sonu na salsotekach, ale z drugiej strony nie dziwię się DJ-om, bo w sumie zwykle na parkiecie wtedy sa 2-3 pary. reszta stoi i czeka na koniec utworu, bądź tańczy salsę do sonu.
Data: 2010-11-11 16:53:44
pachanguero
son jest trudny rytmicznie ???? w porównaniu do czego ??
Data: 2010-11-11 17:42:25
pachanguero
co do Caleni parkietowej, zerknij sobie na ten filmik....troche ciemno ale wszystko widać i słychać, a włascieiwe widać ze słychać
Data: 2010-11-11 18:11:49
kamaga
"son jest trudny rytmicznie ???? w porównaniu do czego ??"

a nie jest?
może źle to ujęłam - ale niejednoktornie spotkałam się z sytuacją, kiedy ktoś nie potrafił prawidłowo zacząć tańczyć son, czy nawet utrzymać właściwego rytmu. Natomiast tańczenie salsy do tej samej muzyki(czy to na 1, czy na 3) nie było żadnym problemem.
Data: 2010-11-11 18:59:21
pachanguero
czyli mówimy o tańczeniu contratiempo, a nie o muzyce samej w sobie. a son można też spokojnie tańczyc a tiempo, tylko się 'utarło' że jest tylko i wyłącznie 'na 2'.
Data: 2010-11-11 19:09:22
Agassi
No tu bym się nie zgodził... Oczywiście można wszystko ale nie jest to poprawne i zgodne z tradycją.
Data: 2010-11-11 20:41:10
kamaga
wybacz pachanguero mój radykalizm w tym momencie - ale son tańczony a tiempo to nie son.
Przecież to jest własnie całe clue

Sama muzyka nie jest skomplikowana rytmicznie, ale już taniec a contratiempo to trochę wyższa szkoła jazdy.

trochę mnie to razi, jak widzę, jak ktoś tupta sobie normalną salsę do sonu. Ale jestem w stanie zrozumieć, bo przecież gdzie sie mają ludzie tego uczyć?
Sama jednak staram się pozostać w konwencji i tańczyć a contratiempo tam, gdzie jest to wyraźnie narzucone przez muzykę. Nie tylko son.
Data: 2010-11-11 20:49:44
romanozaki
Son tańczony a tiempo jest i tak lepszy niż salsa do sonu. Powiedzcie mi czemu nie ma zajęć z sonu? Przecież skoro cubana jest tak popularna to i na son znalazłaby się nisza.

Ja go nie tańczę bo w Wawie na kilkanaście szkół nikt nie wpadł na pomysł sonowy, a gdzie jak gdzie w stolicy na pewno byliby chętni. Tym bardziej że od niedawna jest casinowa ofensywa i coraz więcej osób tańczy cubanę. Wystarczy zrobić grupę i porozmawiać z dj'em żeby puszczał son czasem. I nawet tańczmy go a tiempo tak jak mówi Pachanguero. Instruktorom i tym lepszym tancerzom zostawmy contratiempo.
Data: 2010-11-11 20:55:56
Mopkoff
Son a tiempo lepszy niz salsa do sonu??
A czym sie rozni jedno od drugiego? Ze co ze w sonie nie ma dile?
Ciekawe rozkminki tu widze Ciezko mi wejsc w contratiempo dlatego jest to dla mnie trudne ale na tym polega son ze jest tanczony contratiempo a son tanczony a tiempo to jest salsa a nie son. Jak ktos tanczy casino i umie zatanczyc go contratiempo to zatanczy i son.
Ale dla mnie tez brakuje zajec z sonu choc bardziej po to zeby nauczys sie tanczyc na 2 niz z innych wzgledow.
Data: 2010-11-11 22:21:07
z_mazur
Z sonem to jest tak, że trzeba się osłuchać.

Jak zacznie się go czuć, to nie da się go zatańczyć a tiempo.

W Kato są zajęcia z casino w cotratiempo, w Bielsku podobnie.

Jednak salsa a cotratiempo i son to nie to samo. I nawet nie chodzi o samą guapeę, której w sonie nie ma.
Data: 2010-11-12 01:38:23
Mopkoff
No zdecydowanie salsa contratiempo to nie to samo co son na co najlepszym dowodem jest mambo
Ale ja juz nie zabieram glosu. Pozwole wypowiedziec sie fachowcom. Ewentualnie usmiechne sie pod swoim laickim nosem
Data: 2010-11-12 10:48:42
Agassi
Fachowcy nie istnieją. Bywają tylko mniej lub bardzie doinformowani eksperci
Data: 2010-11-12 11:33:42
Agassi
i jeszcze złota myśl na dziś.

"Jeśli istnieje utwór muzyczny w którym trudno doszukać się rytmu, musi przyjść ktoś kto o tym nie wie i do niego zatańczy - patrz: Kubańczyk"

Agassi
Data: 2010-11-12 11:36:00
PabloM
pachangero - w sonie trzeba sie wsluchac w sekcje rytmiczna (conga, bas, wzglednie clave jesli jest), wiekszosc tlumaczy to w ten sposob a nie cyframi (chociaz i tak wychodzi to na 2 czy tam jak kto woli na 4 - wiadomo o co chodzi)
Data: 2010-11-12 11:45:39
kamaga
zgadzam się z PabloM.
trzeba wsłuchac się w congi czy clavesy, żeby zlapać rytm.
Osłuchac z muzyką.
Potem juz idzie gladno, samo wchodzi w krew
Data: 2010-11-12 13:13:54
pachanguero
PabloM, ja wiem na czym polega contratiempo, więc mi tłumaczyć tego nie musisz. Zwracam tylko uwagę na to że son tańczony a tiempo jest także poprawny, skąd to wiem to nie powiem. być może osoba która sprawdzała te informacje na Kubie też się ujawni i napisze na tym forum.
PS 2: Najlepszy son jaki widziałem ( a widziałem tego dużo) to socjal zatańczony przez Gladys Lopez i jej męża. Było to 6 lat temu w Cali oczywiście, i do dziś mam ten taniec przed oczami. Nie tańczyli na 2, czy na 1...tańczyli do instrumentów, zatopieni w muzyce i byli niesamowicie przy tym zgrani ze sobą. ech...szkoda że takie perełki nie sa na ut..
Data: 2010-11-12 16:51:54
12
REKLAMA
REKLAMA

© Copyright 2006-2012 Salsainfo.plRegulaminWspółpracaReklamaKontakt